Jak Pan Bóg objawiń się w moim życiu.

opublikowane na 20/10/2018
DSC_0909

Zanim trafiłem do tutejszego Hogar (przyp. tłum.: dosłownie po hiszpańsku „dom”, oznaczającego w tym tekście rodzaj sierocińca), nie wiedziałem, kim jest Pan Bóg, nigdy nie modliłem się z moją mamą, nie miałem pojęcia, że modlitwy docierają wprost do Niego. Znalazłem się tutaj z powodu problemów, jakie zdarzyły się w naszej rodzinie, a tutaj Pan Bóg objawił się w moim życiu. Nigdy wcześniej nie myślałem nawet o tym, żeby znaleźć się w takim Hogar. Wydawał mi się, że te Hogares to muszą być najgorsze miejsca jakie tylko istnieją. Jednak się myliłem.

Znalazłem się w Hogar św. Tarsycjusza, gdzie modlono się, odprawiano Mszę św., odbywano wycieczki, uczono się i robiono wiele innych rzeczy.

Również w tym Hogar przystąpiłem do Piewszej Komunii św. i mogłem zrozumieć, że Pan Bóg istnieje a także dostałem Pismo św., w którym napisane jest wiele o Bogu. W Hogar moje życie się zmieniło. Było tak, jakbym przez dziewięć lat pogrążony był we śnie, a teraz się obudził.

Poza tym myślałem, że w Hogares nie będzie można spotykać się z własną rodziną i z tego powodu na początku płakałem, bo chciałem zobaczyć moich bliskich. Tymczasem powiedziano mi, że regularnie będą mnie oni odwiedzać. Kiedy moja rodzina przyjechała z pierwszą wizytą, doświadczyłem wielkiej radości, pomimo, że te odwiedziny przypomniały mi o pewnej bardzo smutnej rzeczy.

Moja mama odeszła z domu i nas porzuciła.

Dzięki Bogu i dzięki dwóm kapłaną z Ruchu Misjonarzy mogłem też znowu zobaczyć moją mamę. Teraz nadal mieszkam w Hogar. Jest to moja nowa rodzina, która, w pewnym sensie, pozwoliła mi doświadczyć miłości Pana Boga wobec mnie.